Liczba przeprowadzanych mediacji w Polsce rośnie, ale wciąż jest zbyt niska. Co zrobić, by mediacja była szerzej i skuteczniej stosowana? Oto relacja z konferencji „Mediacja w Polsce – stan i perspektywy”, która odbyła się 19 października w Warszawie z inicjatywy Ministerstwa Sprawiedliwości.
Alternatywne metody rozwiązywania sporów nie są w Polsce powszechnie stosowane. Tak zgodnie stwierdzili uczestnicy konferencji „Mediacja w Polsce – stan i perspektywy”, którą zorganizowano z okazji obchodów Międzynarodowego Dnia Mediacji. Z drugiej strony podkreślano, że – jak wskazują przykłady wielu krajów – mediacja jest skazana na sukces. – Temu sukcesowi powinniśmy dopomóc, dlatego mediacji potrzebne są zmiany systemowe – zauważyła dr Ewa Gmurzyńska, przewodnicząca działającej przy Ministrze Sprawiedliwości Społecznej Rady ds. Alternatywnych Metod Rozwiązywania Konfliktów i Sporów.
Uczestnicy konferencji zaproponowali stworzenie „zielonej księgi” dla polskiej mediacji, która zawierałaby kompleksowe badania i opinie służące stworzeniu ustawy o mediacji. Wzorem dla takiego aktu prawnego mogłyby być podobne ustawy obowiązujące już w innych krajach Unii Europejskiej. W 2011 r. w Słowenii przyjęto rozwiązania, na mocy których państwo wzięło na siebie koszt mediacji karnych, rodzinnych oraz częściowo cywilnych. Także we Włoszech w 2010 r. wprowadzono obligatoryjne mediacje prawie we wszystkich rodzajach spraw cywilnych. Z kolei w Wielkiej Brytanii państwo w 2012 r. zwiększy nakłady na mediację z 10 do 24 mln funtów. To przemyślane działania – z badań unijnych wynika, że postępowania prowadzone bez mediacji są od 331 do 446 dni dłuższe od tych, w których zastosowano mediacje. Dłuższe oznacza też bardziej kosztowne.
Obawy zastąpić wiedzą
Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w postępowaniach przygotowawczych sukcesem kończy się aż 80 proc. spraw trafiających do mediacji, zaś w postępowaniach sądowych w sprawach karnych – 60 proc. spraw. Mediacja, w przeciwieństwie do procesu sądowego, umożliwia stronom wyjście z konfliktu w taki sposób, by miały poczucie współuczestnictwa w wypracowaniu rozwiązania uznawanego za sprawiedliwe i uczciwe.
– Niestety, władza wykonawcza niewiele może zrobić dla upowszechnienia tej formy rozwiązywania sporów. Ocena, w jaki sposób mediacje realizowane są przez sądy, nie należy do kompetencji Ministra Sprawiedliwości, choć mam nadzieję, że ta kwestia zostanie włączona do zadań nadzorczych Ministra – stwierdziła w dyskusji nad przyczynami małej powszechności mediacji dr Marzena Kruk, zastępca dyrektora Departamentu Praw Człowieka w Ministerstwie Sprawiedliwości. – Rozwój mediacji utrudniają bariery psychologiczne i socjologiczne, preferowanie przez strony agresywnych sposobów rozwiązywania sporów, chęć triumfu nad przeciwnikiem – dodawał mecenas Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych.
W dyskusji poruszono problem niskiego poziomu zaufania społecznego do mediacji, zwłaszcza wśród osób gorzej wykształconych i słabiej zarabiających, co wiąże się też z brakiem autorytetu mediatorów i brakiem wiedzy społecznej na temat mediacji. – Mediacja nie rozwinie się w oparciu o ślepą wiarę. Jeśli chodzi o usługi profesjonalne, ludzie nie akceptują rzeczy, których nie rozumieją. Zachodzi więc paląca potrzeba znacznie skuteczniejszego promowania i wyjaśniania mediacji – stwierdził Michael Leathes z Międzynarodowego Instytutu Mediacji (IMI).
Sędzia Agnieszka Rękas z Ministerstwa Sprawiedliwości wskazała z kolei, że mimo wszystko liczba skierowań do mediacji w Polsce rośnie. W latach 2006–2010 w sprawach cywilnych nastąpił dwukrotny wzrost, w gospodarczych – trzykrotny, a w rodzinnych – prawie czterokrotny. Do mediacji częściej dochodzi na etapie sądowym. W postępowaniu przygotowawczym występuje ona rzadko, choć dwie apelacje – białostocka i szczecińska – należą tu do pozytywnych wyjątków. – Statystyki nie oddają jednak podstawowej zalety mediacji. Nie mierzą stopnia wyciszenia emocji stron i stworzenia warunków do spokojnej rozmowy o sporze – dodała sędzia Rękas.
Mediacje dla nieletnich
Uczestnicy konferencji dyskutowali też o powszechnym niewykorzystaniu mediacji w sprawach nieletnich. Sędziowie prowadzący takie sprawy niezbyt bowiem wierzą w skuteczność alternatywnych sposobów rozwiązywania sporów i nie ufają kwalifikacjom mediatorów. – Tymczasem w przypadku nieletnich mediacyjne metody rozwiązywania konfliktów są bardzo przydatne. Doświadczenie spotkania z pokrzywdzonym uczy nieletniego odpowiedzialności, ma to dla niego podstawowe znaczenie wychowawcze – stwierdziła sędzia Rękas.
Dyrektor Barbara Sochal z Biura Rrzecznika Praw Dziecka zwróciła uwagę na negatywne zjawiska w gimnazjach, gdzie w rozwiązywaniu konfliktów stosuje się przemoc fizyczną. Duże znaczenie miałaby w tych przypadkach profilaktyka poprzez mediację: propagowanie wśród młodzieży szkolnej idei sprawiedliwości naprawczej, rozwiązywania sporów bez przemocy, tolerancji i otwarcia na poglądy innych. Rzecznik Praw Dziecka zamierza zrealizować w wybranych gimnazjach, we współpracy z koordynatorami ds. mediacji Sądu Okręgowego w Lublinie i sądów rejonowych tego okręgu, pilotażowy program mediacji rówieśniczej. Uczniowie i nauczyciele zostaną zaznajomieni z informacjami o prawie i jego naruszeniach, dowiedzą się o konsekwencjach przestępstwa oraz idei sprawiedliwości naprawczej, poznają też procedury mediacji.
W toku dyskusji powszechnie wyrażano opinię, że w polskim społeczeństwie panuje bardzo niska kultura dialogu. Skoro dorośli nie zawsze dają sobie radę z rozwiązywaniem sporów, to trudno oczekiwać tego od dzieci.
Żeby musieli rozmawiać
Podczas konferencji omówiono szereg inicjatyw Ministerstwa Sprawiedliwości służących popularyzacji mediacji.
Jednym z takich działań jest informator o alternatywnych metodach rozwiązywania sporów, jaki resort wydał w nakładzie 500 tys. egzemplarzy. W 2011 r. w ramach projektu dofinansowanego z funduszy europejskich przeprowadzono radiowo-telewizyjną kampanię społeczną propagującą mediację. Obecnie prowadzone są szkolenia dla sędziów i mediatorów. W całej Polsce rozwinięto sieć działających w sądach koordynatorów do spraw mediacji, funkcjonują też strony internetowe poświęcone mediacji (www.mediacja.com, www.mediacje.pl oraz zakładka „mediacje” na stronie www.ms.gov.pl).
Trwają prace służące podniesieniu ryczałtu dla mediatorów o stawkę VAT, Wydarzenia W skrócie gdyż ich stosunkowo niskie wynagrodzenia stanowią istotną barierę w popularyzacji mediacji. W sprawie karnej mediator otrzymuje obecnie 140 zł, w mediacji nieletnich – 207 zł (w obu przypadkach ryczałt płacony z budżetu państwa). Za mediację w sprawach cywilnych płacą strony. Przy sporach majątkowych maksymalna opłata za taką usługę, zależna od wartości przedmiotu sporu, to 1100 zł. W sprawach rodzinnych i tych, w których nie można ustalić wartości przedmiotu sporu, ryczałt wynosi 60 zł za pierwsze spotkanie i 25 zł za każde następne, plus do 70 zł za niezbędne wydatki poniesione przez mediatora przy prowadzeniu postępowania. Niestety, koszty mediacji nie są uznawane za koszty sądowe, dlatego dla wielu osób ubogich mediacja w sprawach cywilnych pozostaje rozwiązaniem zbyt drogim.
– W Polsce, by upowszechnić mediację, należy zastosować terapię szokową. Mediacja powinna być obligatoryjnym etapem rozstrzygnięcia sporu – stwierdziła Jolanta Korwin- Piotrowska, sędzia z Białegostoku znana z propagowania alternatywnych metod rozwiązywania sporów.
Propozycje pod rozwagę
Istotną częścią konferencji były panele dyskusyjne koncentrujące się wokół poszczególnych aspektów funkcjonowania mediacji w Polsce. Ich uczestnicy zgłosili m.in. pomysł wprowadzenia uznawalności kwalifikacji mediatorów na podstawie certyfikatów (obecnie tylko w sprawach dla nieletnich istnieje obowiązek ukończenia przez mediatora specjalistycznego szkolenia), jednolitych standardów szkolenia obejmujących wszystkich mediatorów oraz zapisów ustawowych o sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości także przy pomocy mediacji.
Uczestnicy konferencji opowiedzieli się też za wprowadzeniem ułatwień w kontaktach między mediatorami i sędziami – np. możliwości porozumiewania się telefonicznego między mediatorem a sądem w celu zapoznania się z istotą sprawy, bez konieczności przeszukiwania akt w sądzie. Pożądane byłoby też umożliwienie wcześniejszego zapoznawania się przez sąd z projektem ugody, odtajnienie dla sędziego procesu mediacji, a także finansowanie przez państwo wszystkich rodzajów mediacji (z ograniczeniem godzinowym).
Andrzej Dryszel
Autor jest dziennikarzem














