Na wokandzieW najnowszym numerze
Wydarzenia
Wokanda
Dobre praktyki
Studia i kariera
Opinie
Książki prawnicze
Felieton
|
Wokanda

O potrzebie tworzenia nowego Kodeksu postępowania cywilnego i wyzwaniach z tym związanych – rozmowa z prof. Tadeuszem Erecińskim, nowym przewodniczącym Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego.
– Przez lata, jako wiceprzewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego, opowiadał się Pan za potrzebą stworzenia nowego k.p.c. Tymczasem prace Komisji koncentrowały się jak dotąd na prawie materialnym.
– Cząstkowe prace nad k.p.c. były prowadzone cały czas. Do 2004 r. zakończyła się, trwająca od 1996 r., zasadnicza przebudowa procedury cywilnej – przede wszystkim przemodelowaliśmy środki odwoławcze i zaskarżenia, pojawiła się też skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia. Potem przyszedł czas na wprowadzenie mediacji i dostosowanie przepisów o arbitrażu do prawa modelowego UNCITRAL. Alternatywne sposoby rozstrzygania sporów miały stać się istotnym elementem wspomagającym sądy. Przebudowie uległo też międzynarodowe postępowanie cywilne, w kierunku uproszczenia procedur stosowanych w sprawach z elementem zagranicznym. Staraliśmy się też zbliżać rozwiązania kodeksowe do unijnych.
Po roku działalności niezależnej prokuratury już wiadomo, że oddzielenie urzędu Ministra Sprawiedliwości od Prokuratora Generalnego okazało się sukcesem. Choć prokurator Seremet nie zreformował jeszcze prokuratury, to mimo pewnych trudności i zastrzeżeń buduje podwaliny pod niezależny i sprawny organ ścigania.
Pod koniec marca br. minął rok, odkąd szerzej nieznany sędzia z Krakowa z uznanym dorobkiem orzeczniczym został pierwszym od 1989 r. niezależnym politycznie zwierzchnikiem polskiej prokuratury. Postulat rozdziału prokuratury od Ministerstwa Sprawiedliwości wysuwano od lat – z myślą o wyeliminowaniu politycznych nacisków na prokuratorów, zauważalnych zwłaszcza w okresie ostatnich rządów SLD i PiS. Ale przez lata politycy nie mieli chęci i odwagi, żeby tego dokonać.

Szybki proces toczący się w dwóch miejscach jednocześnie, z wykorzystaniem technologii do przeprowadzania wideokonferencji. Takie możliwości przyniesie tzw. rozprawa odmiejscowiona. W Ministerstwie Sprawiedliwości powstał projekt powołania instytucji, która będzie funkcjonować podczas piłkarskich mistrzostw Euro 2012.
Procesy kibiców ciągnące się miesiącami, zakazy stadionowe nieegzekwowane przez kluby piłkarskie i w efekcie zamieszki wszczynane na stadionach stale przez te samy grupy chuliganów. Tak obecnie wygląda stadionowa rzeczywistość. Opracowane w resorcie sprawiedliwości rozwiązania mają to zmienić. Polska bowiem, jako jeden z organizatorów Euro 2012, jest zobowiązana do zapewnienia bezpieczeństwa zawodnikom i kibicom podczas turnieju. Rozprawy odmiejscowione, przez niektórych zwane "sądami stadionowymi", na razie działałyby podczas piłkarskich mistrzostw, ale – jeśli się sprawdzą – mogłyby znaleźć zastosowanie także podczas innych imprez masowych, np. koncertów z udziałem wielotysięcznej widowni.
Przygotowana w Ministerstwie Sprawiedliwości nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii umożliwi umarzanie postępowań wobec osób, u których znaleziono niewielką ilość narkotyku posiadanego na własny użytek. Efekt? Do zakładów karnych trafiać będą handlarze, a nie osoby używające narkotyków czy od nich uzależnione.
Uchwalona w 1997 r. ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przewidywała w art. 48 ust. 4 odstąpienie od karania posiadania środków odurzających lub substancji psychotropowych – w przypadku posiadania ich w nieznacznej ilości i na własny użytek. W 2000 r. nowelizacją ustawy wprowadzono pełną penalizację posiadania narkotyków. Zmiana ta miała ułatwić organom ścigania dotarcie do źródeł „narkobiznesu”, zaś sędziom – sprawiedliwe karanie sprawców przestępstw wytwarzania, przetwarzania, wprowadzania do obrotu czy udostępniania środków odurzających.
Projekt nowelizacji ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich, prócz wprowadzenia szeregu rozwiązań zapobiegających przewlekłości tego postępowania, sankcjonuje działanie hosteli dla nieletnich. Takie hostele to środek do usamodzielniania wychowanków opuszczających zakłady poprawcze.
Okresowa ocena pracy to obecnie standard już nie tylko w biznesie, ale również w administracji publicznej czy szkołach wyższych. Nie ma powodu, by rezygnować z pomysłu wprowadzenia podobnego systemu w sądach. Tym bardziej, że – jak pokazują przykłady wielu państw – oceny okresowe nie zagrażają sędziowskiej niezawisłości.
Koncepcja wprowadzenia okresowej oceny pracy sędziego to jeden z najgłośniej dyskutowanych elementów rządowego projektu obszernej nowelizacji ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych. Część środowiska sędziowskiego traktuje propozycję rządu jako zamach na niezawisłość, stworzenie instrumentu nacisków na sędziów. Pojawiają się też głosy, że system ocen okresowych spowoduje pogoń za wydajnością mierzoną wyłącznie liczbą załatwianych spraw, a nie jakością orzekania.
Statystyczny początkujący sędzia w Europie zarabia ok. 53 tys. euro rocznie, sędzia w Polsce – 15 tys. euro. Biorąc pod uwagę relację uposażeń do średniej krajowej, polscy sędziowie zarabiają jednak lepiej niż ich koledzy z Niemiec czy Francji. Jaka jest prawda o uposażeniach polskiej Temidy? Oto analiza ostatniego raportu CEPEJ.
Zawód sędziego jest jedynym zawodem, o którego płacach wspomina Konstytucja RP. W artykule 178. stwierdza, że „Sędziom zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków”. Fundamentalne zasady dotyczące wynagrodzeń sędziowskich zostały również wyrażone w międzynarodowych aktach.
|