Na wokandzie

W najnowszym numerze

Wydarzenia
Wokanda
Dobre praktyki
Studia i kariera
Opinie
Książki prawnicze
Felieton

Wokanda

Prawo obecne jest wszędzie. Im wcześniej zaczniemy je rozumieć, tym lepiej dla nas, byśmy w sytuacji, gdy zostaniemy oszukani, nie mówili: „skąd ja to mogłem wiedzieć”. Współczesne społeczeństwo zmienia się bardzo szybko. Mobilność, innowacyjność i łatwość dostosowywania się do zachodzących wokół zmian są uznawane za jedne z podstawowych zasad, gwarantujących odnalezienie się w nim.
Studenci prawa uczelni publicznych jak i tych niepublicznych, zdobywają wykształcenie wyższe i chcąc kontynuować edukację prawniczą, idą – w znacznej większości – na aplikacje prawnicze. Część z nich wybierze aplikację adwokacką. Czasem kierując się przypadkiem, czasem misją, czasem zamiłowaniem do prawa i procedury karnej lub prawa rodzinnego, czasem też finansami.
Studia prawnicze są jednymi z bardziej wymagających. Mimo to prawo od wielu lat cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem młodych ludzi. Dlaczego młodzież XXI wieku, zamiast zdobywać wykształcenie na uczelniach „technicznych”, wybierać kierunki, które dają szansę na szybką i bezpieczną drogę zawodową decyduje się zostać prawnikami?
Tegoroczne wyniki egzaminów na aplikacje pokazują, że zawód prawnika w Polsce wciąż cieszy się dużą popularnością. Prawdziwym hitem okazała się dotąd mniej popularna aplikacja komornicza. Strzałem w dziesiątkę zaś wprowadzenie po raz pierwszy egzaminu na komputerach. Emocje w środowisku prawniczym, które jak co roku wywołują egzaminy aplikacyjne, już właściwie minęły. Czas na krótkie podsumowanie. W tym roku o miejsce na aplikacji adwokackiej, radcowskiej, notarialnej i komorniczej ubiegało się 11540 absolwentów prawa. To o ponad 1,5 tys. osób więcej niż rok temu, ale z drugiej strony mniej niż w poprzednich latach.
Rozszerzenie wymagań i zadań wobec asystenta sędziego niesie za sobą nowe potrzeby edukacyjne tej grupy zawodowej. Czy oferta szkoleniowa jest efektywna i adekwatna do liczby zainteresowanych i ich poziomu merytorycznego? Instytucja asystenta sędziego została po raz pierwszy wprowadzona do polskiego porządku prawnego ustawą z dnia 17 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (zwaną dalej „u.s.p.”). Zgodnie z pierwotnym założeniem ustawodawcy, asystenci sędziów zostali powołani do samodzielnego wykonywania czynności z zakresu administracji sądowej oraz czynności związanych z przygotowaniem spraw do rozpoznania. Wśród wymagań stawianych przed osobami zatrudnianymi na stanowiskach asystentów sędziów postawiono wymóg ukończenia wyższych studiów prawniczych w Polsce z tytułem magistra lub zagranicznych studiów prawniczych uznawanych na terenie Polski, a także wymóg przepracowania jednego roku na stanowisku praktykanta (art. 155 § 2 pkt 3 i 5 ówczesnej u.s.p.).
Brak czasu na wyjazdowe szkolenie przestaje być dobrą wymówką. Coraz bardziej popularne stają się szkolenia e-learningowe. Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury wciąż rozszerza ich ofertę. Szkolenia e-learningowe to jedna z najbardziej rozwijających się metod szkoleniowych. Tym, co odróżnia je od „tradycyjnych” szkoleń, to wykorzystanie nowoczesnych technologii. Dostęp do Internetu jest de facto jedynym wymogiem dla tych, którzy chcieliby się dokształcić w ten sposób.
Ponad 10 tys. pracowników wymiaru sprawiedliwości, każdego roku podnosi kwalifikacje zawodowe na szkoleniach i studiach organizowanych przez Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury. Najczęściej dokształcają się sędziowie. Najchętniej w ośrodkach w Krakowie i nad morzem. Częste nowelizacje, związane zwłaszcza z implementacją unijnego prawa, wymuszają na sędziach ciągłe uzupełnianie wiedzy. Można to robić we własnym zakresie studiując fachową literaturę, śledząc orzecznictwo, czy publikacje w prawniczej prasie. Jednak są prostsze i przyjemniejsze sposoby. Działająca od ponad dwóch lat w Krakowie i Lublinie Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury, organizuje tematyczne szkolenia oraz studia podyplomowe.

Temat numeru: edukacja prawna

Czy będzie bardziej sprawiedliwie?

O m.in. nowelizacji ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych z sędzią Grzegorzem Wałejko – Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości rozmawia Rafał Reiwer. – Jaki model sądownictwa ma się wyłonić po nowelizacji ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych (dalej u.s.p.), która wywołuje tyle kontrowersji? – Trzeba zacząć od tego, że zmiany mają służyć celowi w postaci poprawy sprawności sądów i ich orzecznictwa. Ideałem byłoby natomiast, gdyby dzięki nim było też bardziej sprawiedliwie. Najkrócej mówiąc, takie rozwiązania jak oceny okresowe mają podnieść jakość pracy sądów, a przekazanie nowych obowiązków dyrektorom sądów pozwoli na odciążenie prezesów od czynności, których nie muszą wykonywać sędziowie.