
Sposobem na przyspieszenie przebiegu rozpraw mogłaby się okazać niewielka nowelizacja kodeksu postępowania karnego. Tak, aby Internet stał się równoprawnym środkiem przesyłania korespondencji między sądem a stronami i uczestnikami postępowania – pisze Artur Ozimek, sędzia Sądu Okręgowego w Lublinie.Wielu sędziów, patrząc z perspektywy kilkunastoletniej praktyki orzeczniczej, możne pokusić się o stwierdzenie, że technika, która w ostatnich latach poczyniła znaczne postępy, z trudem „przebija się” na salę sądową. Obecnie funkcjonujące przepisy prawa wydają się nie dostrzegać, że trwająca od kilkunastu lat rewolucja cyfrowa zmieniła oblicze świata i umożliwiła m. in. bezpośrednie komunikowanie się między osobami przebywającymi w dowolnych miejscach na ziemi. Taką możliwość, także w Polsce, przyniósł Internet. Z danych statystycznych wynika, że w 67 proc. gospodarstw domowych w Polsce jest komputer, a 79,6 proc. z nich posiada dostęp do Internetu (analiza Centrum Badań Marketingowych Indicator dla Urzędu Komunikacji Elektronicznej, dane z 2009 r. za wirtualmedia.pl). Można zatem pokusić się o konstatację, że dostępność Internetu jest w Polsce powszechna, a także sformułować postulaty de lege ferenda w zakresie wykorzystania tego nowego środka komunikacji w praktyce sądowej.