Na wokandzie

W najnowszym numerze

Wydarzenia
Wokanda
Dobre praktyki
Studia i kariera
Opinie
Książki prawnicze
Felieton

Opinie

Wprowadzenie wyłącznej jurysdykcji sądu rodzinnego, uproszczenie procedur oraz uregulowanie postępowania w oparciu o model wychowawczy odwołujący się do zasady poszanowania dobra dziecka – oto propozycje ostatniego projektu nowelizacji u.p.n. Warto, by stały się one obowiązującym prawem – postuluje sędzia Piotr Górecki.
Opinie sugerujące, że pozostawienie prawa upadłościowego w obecnym kształcie grozi katastrofą obrotu gospodarczego, mają charakter demonizujący. Korekty p.u.n. są konieczne, ale tylko uwzględniające postulaty praktyki i poparte analizą naukową – pisze sędzia Anna Hrycaj z SR Poznań – Stare Miasto. Obecny kształt ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz. U. z 2009 r., Nr 175, poz. 1361 ze zm.) wywołuje wiele dyskusji na temat optymalnego modelu polskiego prawa upadłościowego. W dyskusjach tych wielokrotnie pojawia się postulat dokonania jego kompleksowej i głębokiej reformy. Krytyka obecnie obowiązujących rozwiązań odnosi się głównie do postępowania naprawczego oraz upadłości konsumenckiej. Zarzuty budzi również restrykcyjny charakter podstaw ogłoszenia upadłości.
Warunkiem tworzenia się nowej kultury prawnej zjednoczonej Europy jest dialog sądów krajowych i sądów UE. Prowadzenie prawniczej dysputy umożliwiają m.in. pytania prejudycjalne. Warto byśmy w Polsce odważniej korzystali z tej instytucji – pisze prof. Marek Safjan. Zauważono kiedyś nie bez racji, że dialog pomiędzy sądami we współczesnej Europie jest alternatywą dla wojny sędziów albo dla kształtowania się czegoś, co bywa określane mianem sędziowskich rządów (judicial government). Jeśli dialogu nie ma, to imperium rationis zostaje zastąpione przez ratio imperii. Parafrazując znane stwierdzenie Talleyranda na temat polityki i wojny, wojna jest tylko innym sposobem prowadzenia dialogu, tyle że bardziej kosztownym i niekoniecznie tak samo skutecznym.
Oczekiwania związane z polską prezydencją w Radzie Unii Europejskiej są duże. Ministerstwo Sprawiedliwości nie ma planów związanych z wielką polityką, zamierza jednak wykorzystać tę unikalną sposobność, by rozwiązać szereg rzeczywistych, codziennych problemów obywateli. Sprawowanie prezydencji jest naturalną konsekwencją przystąpienia Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. Jest to czas pełen trudnych wyzwań, decyzji i dyskusji. Przede wszystkim to jednak czas wytężonej pracy.