Na wokandzie

W najnowszym numerze

Wydarzenia
Wokanda
Dobre praktyki
Studia i kariera
Opinie
Książki prawnicze
Felieton

Opinie

Reforma polskiego sądownictwa trwa. Trwa już kilkanaście lat – ku utrapieniu sędziów pracujących w atmosferze braku stabilizacji, oraz obywateli, którzy nie mogą doczekać się pozytywnych efektów tych zmian. Tymczasem, zamiast kolejnych reform, potrzeba nam woli współpracy ze strony rządzących oraz spójnej strategii ich działań.Sądownictwo to struktura, której najbardziej chyba przydałoby się poczucie stabilizacji, ciągłości i bezpieczeństwa. Na stabilizację i bezpieczeństwo, jak mało który sektor, wymiar sprawiedliwości liczyć akurat nie może.
Polacy w większości nie znają mediacji i nie są skłonni z niej korzystać, nawet za niewielką odpłatnością. Nie ulega wątpliwości, że zasilenie środkami publicznymi niemrawego rynku usług mediacyjnych byłoby inwestycją, która zwróciłaby się wielokrotnie.Zacznę od mojego mediacyjnego credo: wierzę w mediację i jest to wiara głęboka. Wierzę, że mediacja może nie tylko pomagać konkretnym ludziom rozwiązując dzielące ich spory, ale też przyczynić się do pozytywnego przeobrażenia naszej kultury prawnej.
Postępowanie wykonawcze w zakresie izolowania i leczenia niepoczytalnych sprawców jest nieefektywne. Należy przede wszystkim zmienić zasady finansowania zakładów lecznictwa zamkniętego oraz objąć je jednolitym nadzorem.Przeprowadzona w Departamencie Wykonania Orzeczeń i Probacji Ministerstwa Sprawiedliwości analiza wykazała, że przepisy regulujące zarówno stosowanie, jak i wykonywanie środków zabezpieczających, nie gwarantują sprawnego wykonania orzeczenia sądowego zgodnie z jego celem. Nie chronią bowiem skutecznie społeczeństwa przed niepoczytalnymi sprawcami przestępstw oraz nie gwarantują niezwłocznego objęcia ich odpowiednim leczeniem.