Interesant na pomoc po prostu zasługuje. Wsparcie i rzetelna informacja, które powinny być domeną sądów, nie stoją przy tym w sprzeczności ani z powinnościami sędziego, ani sądowego urzędnika. Dla sędziego obywatel to przede wszystkim strona sporu. Ktoś, kogo musimy wysłuchać z należytą uwagą, ale musimy przede wszystkim traktować z bezstronnością. Dystans pomiędzy nami a obiema stronami sporu musi być dokładnie taki sam. Obywatel może proces wygrać lub przegrać, również wskutek własnych błędów lub zaniechań. Zwłaszcza procedura cywilna, zakładająca kontradyktoryjność procesu i „równość broni” stron, powoduje, że widząc błąd obywatela sędzia nie może interweniować. Każda pomoc dla jednej ze stron oznacza szkodę dla drugiej, świadczyć również może o braku obiektywizmu sędziego. Ta prosta prawda dla każdego powinna być zrozumiała.