Na wokandzie

W najnowszym numerze

Wydarzenia
Wokanda
Dobre praktyki
Aplikacja i kariera
Opinie
Felieton

  • Racjonalizacja, nie oszczędności

    Pomysł przekształcenia 116 sądów rejonowych w wydziały zamiejscowe większych sądów to jeden z najbardziej krytykowanych elementów reformy struktury organizacyjnej sądownictwa. Czy krytyka ta jest zasadna?
    Czytaj więcej
  • Od legislacji do deregulacji

    O dostępie do zawodów prawniczych, mankamentach procesu legislacyjnego oraz nowych standardach tworzenia prawa w resorcie rozmawiamy z Podsekretarzem Stanu Michałem Królikowskim, nadzorującym w Ministerstwie Sprawiedliwości m.in. departamenty legislacyjny i zawodów prawniczych.
    Czytaj więcej
  • Obywatel wystawia ocenę

    W Sądzie Okręgowym w Słupsku jako jednym z pierwszych w Polsce odważono się zapytać petentów o opinie na temat jakości świadczonych usług oraz obsługi interesantów. Otrzymane oceny wykorzystywane są do poprawy funkcjonowania sądu oraz motywowania urzędników sądowych do lepszej pracy.
    Czytaj więcej
  • Język sali sądowej: zasady komunikacji

    Jak sprawić, by wypowiedzi sędziego były jak najbardziej zrozumiałe dla stron procesu? Jak w warunkach hierarchiczności, rytualności i nierównorzędności osiągnąć postulat skutecznej komunikacji?
    Czytaj więcej
  • Służba w czasie kryzysu

    Jestem przekonany, że zamrożenie sędziowskich wynagrodzeń okaże się koniecznością przejściową. Będę zabiegał u Premiera oraz Ministra Finansów, by jak najszybciej rząd mógł wywiązać się z danej dwa lata temu obietnicy – pisze Minister Sprawiedliwości Jarosław Gowin.
    Czytaj więcej
  • Tam musi być jakaś cywilizacja...

    Na aplikacjach kształci się dziś niewiele mniej osób, niż jest czynnych adwokatów i radców. To znak, że drzwi do zawodu profesjonalnego pełnomocnika trzeba zacząć przymykać i zatroszczyć się o praktyczny wymiar szkolenia aplikantów – pisze radca prawny Jolanta Budzowska.
    Czytaj więcej
Publikowanie w Internecie wyroków i orzeczeń, choć raczej nie przyczyni się do zwiększenia świadomości prawnej obywateli, to z pewnością wpłynie na poprawę jakości orzecznictwa oraz wzbogaci warsztat pracy adeptów prawa. Takie działanie realizowałoby postulat szerokiego dostępu do informacji publicznej.Sądowe orzeczenia umieszczane w internetowych bazach danych dostępnych bezpłatnie dla nieograniczonego kręgu adresatów stały się narzędziem, bez którego większość prawników nie wyobraża już sobie efektywnej pracy. Tymczasem teoretycy i praktycy prawa kształtują swoje wyobrażenie o dostępie do krajowego orzecznictwa sądowego głównie za sprawą komercyjnych, odpłatnych baz danych. Coraz częściej podmioty władzy publicznej eliminują komercyjne „ogniwo” w informacyjnym łańcuchu, udostępniając informacje o swojej działalności we własnym zakresie. Taka aktywność nie jest jednak zjawiskiem oczywistym.
Czy utrzymywanie odrębnej strony internetowej sądu oraz strony Biuletynu Informacji Publicznej jest konieczne? Jakie treści winien zawierać sądowy BIP? I dlaczego informacja publiczna publikowana w Internecie ma tak kluczowe znaczenie? Oto wnioski z porównania przepisów prawa i sądowej praktyki. Dostęp do wiedzy o otaczającym świecie i przeróżnych zdarzeniach rozgrywających się w przestrzeni publicznej ma ogromne znaczenie. Współczesny standard demokratycznego państwa nie ogranicza się do gwarantowania rozpowszechniania informacji (tradycyjnej „wolności słowa”), ale daje też prawo do uzyskiwania informacji o działalności państwa. Konstytucja w art. 61, uszczegółowionym w ustawie z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (dalej: u.d.i.p.), przyznała obywatelom prawo do informacji o działalności organów władzy publicznej nie czyniąc żadnego wyjątku wobec władzy sądowniczej. Obowiązek sądu informowania o swojej działalności stał się „wartością dodaną” do podstawowej funkcji wymiaru sprawiedliwości, jaką jest rozstrzyganie konfliktów prawnych.
Ograniczenie wymogu składania przez strony postępowania sądowego papierowych wydruków z e-rejestrów, a także zrównanie rangi takich dokumentów wydawanych w postaci papierowej i elektronicznej – oto niektóre z istotnych kwestii wartych pilnego uregulowania w przepisach dotyczących rejestrów sądowych.Rejestry publiczne są zwykle postrzegane jako instytucje prawne, dzięki którym możliwe jest zmniejszenie kosztów transakcji handlowych. Ułatwiają pozyskanie informacji o kontrahencie i przedmiocie wymiany, a ze względu na fakt, że są legitymowane przez władzę państwową, zmniejszają ryzyko, iż dane uzyskane przez uczestnika obrotu prawnego są nieprawdziwe lub nierzetelne. W procedurze cywilnej dostęp do danych zawartych w rejestrach publicznych dotyczy dwóch płaszczyzn. Pierwsza związana jest z postępowaniem dowodowym, druga obejmuje kwestie związane z reprezentacją podmiotów działających w sprawie.
Zyskująca na popularności w Stanach Zjednoczonych i Europie mediacja online sprawdza się zwłaszcza w sporach, których przedmiotem są stosunkowo nieduże kwoty pieniężne. Zastosowanie komunikacji elektronicznej sprawia, że wypracowanie ugody między stronami jest szybsze i tańsze niż w tradycyjnym postępowaniu mediacyjnym. Pierwsza mediacja online miała miejsce w 1996 r. w Stanach Zjednoczonych. Sprawa dotyczyła pewnego hobbysty komputerowego z Kansas. Założył on witrynę internetową, na której publikował lokalne informacje pochodzące z radia, telewizji oraz miejscowej gazety. Niektóre słowa i frazy w artykułach były kopiowane wprost z papierowej wersji lokalnej gazety. Jej wydawca wiosną 1996 r. skontaktował się z właścicielem witryny i oskarżył go o naruszenie praw autorskich. Ten natychmiast zawiesił działanie strony i rozpoczął poszukiwanie satysfakcjonującego rozwiązania prawnego dla powstałego problemu.
Jeden sąd rozpatrujący elektroniczne pozwy, komunikacja za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, efektywne procedowanie – oto niewątpliwe zalety elektronicznego postępowania upominawczego. Warto objąć nimi również europejskie postępowanie nakazowe. Polski ustawodawca nie zdecydował się jak dotąd na wykorzystanie możliwości, jakie stwarza prawodawstwo unijne w zakresie stosowania komunikacji elektronicznej w europejskim postępowaniu nakazowym (w postępowaniu w sprawie europejskiego nakazu zapłaty). Spore zainteresowanie, z jakim spotkało się dochodzenie roszczeń w ramach funkcjonującego w Polsce od 1 stycznia 2010 r. elektronicznego postępowania upominawczego (EPU), skłania jednak do rozważenia możliwości informatyzacji również europejskiego postępowania nakazowego. Wydaje się przy tym, że wprzężenie komunikacji elektronicznej w ramy tego postępowania powinno nastąpić w oparciu o standardy prawno-informatyczne wypracowane na gruncie EPU.
Nic nie stoi na przeszkodzie, by w dobie powszechnej komputeryzacji unowocześnić postępowania sądowe w sprawach drobnych czynów społecznie szkodliwych. Wprowadzenie obiegu informacji za pomocą dokumentów elektronicznych znacznie usprawni oraz uprości rozstrzyganie tego typu spraw. Prawo wykroczeń stanowi część szeroko rozumianego prawa karnego i umożliwia zwalczanie czynów społecznie szkodliwych. Ilość i specyfika spraw, których wykroczenia dotyczą, powinny skłaniać do odformalizowania tego typu postępowań na każdym ich etapie, przy jednoczesnym zagwarantowaniu prawa do obrony osobie obwinionej o popełnienie wykroczenia, jak również praw osoby pokrzywdzonej.
Funkcjonujące od ponad roku elektroniczne postępowanie upominawcze spotkało się z dużym zainteresowaniem ze strony osób dochodzących roszczeń przed sądem, a tym samym znacznie usprawniło postępowania w sprawach prostych roszczeń pieniężnych. Poprzez wprowadzenie kilku usprawnień można to postępowanie uczynić – z korzyścią dla wymiaru sprawiedliwości – jeszcze bardziej popularnym. Elektroniczne postępowanie upominawcze (EPU) to pierwsze efektywne przedsięwzięcie prawno-informatyczne w sądownictwie powszechnym w zakresie wykorzystania komunikacji elektronicznej do komunikacji ze stronami postępowania. Wprowadzenie nowoczesnej technologii przyczyniło się do uproszczenia i usprawnienia pracy sądów względem zwykłego postępowania upominawczego. Efektywność EPU jest pochodną prostoty samego postępowania, ale wynika również z wyeliminowania większości barier, jakie istniały dotychczas w sferze zinformatyzowanych podmiotów publicznych.
Po informatyzacji ksiąg wieczystych oraz wprowadzeniu internetowego dostępu do ksiąg prowadzonych w systemie elektronicznym, nadszedł czas a informatyzację samego postępowania wieczystoksięgowego. Obejmie ono wyłącznie notariuszy, zaś efektem jego wprowadzenia będzie uproszczenie i usprawnienie obrotu prawnego. Przygotowany przez Zespół ds. Informatyzacji Postępowań Sądowych działający przy Ministrze Sprawiedliwości, roboczy projekt ustawy mający na celu zinformatyzowanie postępowania o wpis w księdze wieczystej stanowi kolejny etap informatyzacji postępowania cywilnego. Kilka lat temu wprowadzono tzw. elektroniczne postępowanie rejestrowe (przed sądem gospodarczym prowadzącym Krajowy Rejestr Sądowy, a w 2009 r. – także przed sądem prowadzącym rejestr zastawów). Ustawą z dnia 9 stycznia 2009 r. zmieniającą Kodeks postępowania cywilnego3 wprowadzono elektroniczne postępowanie upominawcze (od dnia 1 stycznia 2010 r.).
Protokoły elektroniczne, a więc nagrania z posiedzeń jawnych sądu, stały się faktem w procedurze cywilnej. Obecnie w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu trwają prace nad wyborem optymalnego oprogramowania i sprzętu niezbędnych do przepisywania określonych fragmentów takich nagrań. Ustawą z dnia 29 kwietnia 2010 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego do polskiego porządku prawnego, wzorem regulacji państw europejskich , została wprowadzona nowa postać protokołu sądowego. Zgodnie z aktualnym brzmieniem przepisów, zasadą jest utrwalanie przebiegu posiedzenia jawnego za pomocą urządzeń i środków technicznych umożliwiających rejestrację dźwięku albo obrazu i dźwięku. W sprawach, w których przebieg posiedzenia sądowego (jak również danej czynności procesowej) utrwalany jest w postaci zapisu audio lub audio-wideo, zrezygnowano zarówno z instytucji tradycyjnego, pisemnego protokołu, jak i „urzędowej” transkrypcji nagrania.