Na wokandzie

W najnowszym numerze

Wydarzenia
Wokanda
Dobre praktyki
Studia i kariera
Opinie
Książki prawnicze
Felieton

Felieton

Wyroki Trybunału dotyczące naruszenia prawa do sądu czy wolności osobistej nie były jak dotychczas przedmiotem głębokich rozważań ze strony Ministerstwa, KRS czy samych sądów. W efekcie sędziowie – „autorzy” tych naruszeń – żyją w błogiej nieświadomości, że ktoś w ETPCz negatywnie ocenił ich pracę.Znajoma dziennikarka opowiadała mi, jak w 2000 r. zadzwoniła do ówczesnego wiceministra sprawiedliwości z prośbą o komentarz do wyroku Trybunału w Strasburgu w sprawie „Kudła przeciwko Polsce”. Jego pierwszą reakcją było powątpiewanie, czy wyrok Polskę obowiązuje. Nie chciał się od razu wypowiedzieć do gazety, odpowiedź przyszła dopiero po „wewnętrznych konsultacjach”. Wiceminister zadeklarował m.in. podjęcie prac nad stworzeniem instytucji skargi na przewlekłość postępowania.
Jesteśmy funkcjonariuszami państwowymi i może warto, byśmy na okresowe oceny spojrzeli nie poprzez pryzmat zagrożeń dla niezawisłości, ale z perspektywy interesu „podsądnych” oraz ich zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Zaufanie to jest bowiem sprawą najbardziej doniosłą we współczesnym świecie.Wśród zmian przewidywanych w prawie o ustroju sądów powszechnych znalazła się propozycja wprowadzenia okresowej oceny pracy sędziów. Oceny mają być cztery: pozytywna z wyróżnieniem, pozytywna, pozytywna z zastrzeżeniem, negatywna, i mają być przyznawane raz na cztery lata. Pierwsza po czterech latach od objęcia przez sędziego danego stanowiska, kolejna po upływie czterech lat od poprzedniej. Do oceny negatywnej sędzia mógłby zgłosić swoje uwagi na ręce prezesa sądu apelacyjnego, a gdyby to nie pomogło, to byłoby jeszcze odwołanie do Krajowej Rady Sądownictwa. Okresowa ocena sędziów ma dotyczyć wyłącznie pełnienia przez nas obowiązków w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości lub wykonywaniu zadań z zakresu ochrony prawnej.
Obserwując powstawanie projektów aktów zmieniających dotychczasowe przepisy dochodzę do wniosku, że propozycje zmian w zbyt małym stopniu opierają się na wiedzy o przyczynach niezadowalającego funkcjonowania obowiązującego prawa.Jedną z podstawowych wartości porządku prawnego powinna być jego stabilność. Normy prawne obowiązujące niemal w każdej dziedzinie, w szczególności normy wkraczające w wolności i prawa obywatelskie, nakładające na obywatela zobowiązania określonego zachowania się, powinny motywować ich adresatów do zgodnego z tymi normami postępowania. Jeżeli zmiana norm prawnych następuje często, ich adresaci nie mogą przyswajać sobie, jako własnych, standardów postępowania zgodnych z aktem normatywnym.