Na wokandzie

W najnowszym numerze

Wydarzenia
Wokanda
Dobre praktyki
Studia i kariera
Opinie
Książki prawnicze
Felieton

Felieton

Dlaczego przez lata żaden sędzia nie domagał się wyjaśnienia kwestii tajnych więzień CIA? Dlaczego sędziowie nie protestują przeciwko publicznym wypowiedziom akceptującym stosowanie tortur? Gdzie tu dbałość o poszanowanie Konstytucji? Śmierć Bin Ladena oraz najnowsze informacje nt. więzień CIA w Polsce spowodowały ożywioną debatę na temat dopuszczalności stosowania tortur. Najpierw redaktor Tomasz Lis stwierdził, że jeśli tortury mają doprowadzić do ocalenia ludzkich istnień, to jest zdecydowanie za ich stosowaniem. Przeciwników tortur porównał do subtelniaczków, którzy o swoich dylematach dyskutują przy kawiorze i kawie latte. Podobnie, redaktorzy Wojciech Czuchnowski oraz Bartosz Węglarczyk z „Gazety Wyborczej” nie mieli specjalnego problemu moralnego z przyzwoleniem na torturowanie osób podejrzewanych o terroryzm.
Zakaz uczestniczenia w imprezach masowych to rozwiązanie skuteczne i warte dopracowania, jednak pomysł tzw. rozpraw odmiejscowionych wydaje się pomyłką. Jest jeszcze czas, by przed Euro 2012 opracować rozsądną strategię walki ze stadionowymi chuliganami.
Zdarza się, że nastawienie sędziów do dziennikarzy pozostawia wiele do życzenia. Dziennikarze są lekceważeni, odmawia się im informacji. W demokracji media mają odpowiedzialne zadanie do wykonania, czas więc dojść z nimi do porozumienia. Nasza epoka to wiek informacji. Informacja w zglobalizowanym świeciema wartość większą nawet niż dobra materialne. Co więcej, w demokratycznym państwie, które umożliwia społeczeństwu kontrolowanie władzy i jej struktur organizacyjnych, media są jednym z podstawowych środków tej kontroli.